Sernik malinowy (bez jajek)

DSC00404

Witam Wszystkich serdecznie, miesiąc lipiec i sierpień upłynął mi bardzo pracowicie, trudno było mi znaleźć chwilę na blogowanie. Czy piekłam ?, oczywiście, że tak :), ale bardziej skupiłam się na wypiekach, które kochają moje dzieci, wszystkie są na blogu.

Dziś przychodzę z sernikiem pieczonym bez jajek, byłam ciekawa czy się uda, ponieważ stare przepisy mówią nam, że do sernika dodaje się po 8 lub 10 jaj. Owszem zgadzam się, że sernik z tyloma jajkami będzie miał inną konsystencję. Wracając do tego przepisu, stwierdzam, że sernik bez jajek, jest równie bardzo smaczny, maliny nadały mu troszkę cierpkiego smaku, który świetnie komponował się w upalne dni.

Pozdrawiam bardzo serdecznie i do usłyszenia w kolejnym wpisie, Justyna :).

Składniki na spód:

  • 150 g herbatników
  • 2 łyżeczki kakao
  • 40 g zmielonych płatków owsianych błyskawicznych
  • 60 g masła

Rozgniecione herbatniki mieszamy z kakao, płatkami i rozpuszczonym masłem, użyłam blendera ;).

Składniki na masę serową:

  • ok. 1 kg zmielonego sera
  • 250 – 300 ml śmietany kwaśnej np. 18 % (ilość zależy od ,,suchości” sera)
  • 1 szklanka cukru pudru (lub do smaku)
  • 40 g budyniu śmietankowego  (w proszku)
  • 2 łyżki ekstraktu z wanilii
  • 50 g roztopionego masła
  • ok. 350 g malin

Wykonanie:

Blaszkę o wymiarach ok. 24 cm, wyłożyć dno papierem do pieczenia. Na spód rozłożyć pokruszone herbatniki, dobrze ugnieść, wyrównać i włożyć do lodówki na czas robienia masy serowej.

Do zmielonego sera, wsypać cukier puder, śmietanę, ekstrakt z wanilii i  utrzeć mikserem. Na koniec dodać budyń, wymieszać, a następnie masło, całość połączyć mikserem.

Na koniec wsypać ok. 300 g malin (pozostałą cześć zostawić do dekoracji) delikatnie wymieszać łopatką.

Masę przelać do formy. Piec w piekarniku góra – dół, na 170 st. C, przez ok. 1 godzinę.

Po upieczeniu jak sernik ostygnie, wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem i udekorować malinami.

DSC00398

DSC00400

Komentarzy: 10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *