Rewelacyjne pączki

DSC00851

Pączki z tego przepisu są przepyszne, mało powiedziane, są cudne :). Smak jest bardzo wyważony, słodycz nadaje im nadzienie plus lukier. W środku są bardzo puszyste, ciasto po ugryzieniu wraca do swojej pierwotnej formy. Również praca na tym cieście sprawiła mi dużą przyjemność, wystarczy delikatnie podsypać mąką i nic nie kleiło się do rąk. Bardzo je polecam, bo znikają błyskawicznie w śród miłośników tego wypieku ;). Przepis pochodzi z tej strony klik klik, cytuję za autorem.

Pozdrawiam i do następnego wpisu Justyna :).

Ps. Nie wiem jak Wy, ale ja dziś nie liczę kalorii ;), taki dzień mamy tylko raz w roku :).

Składniki:

  • 1 szklanka (250 ml) mleka
  • 50 g świeżych drożdży
  • 4 łyżki stołowe masła roztopionego i ostudzonego
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 500 g mąki pszennej tortowej (najlepiej typ 505)
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 2 łyżki spirytusu
  • olej do smażenia (u mnie 2 l) lub smalec
  • ulubiona konfitura do nadziewania
  • do dekoracji (wedle uznania): lukier, cukier puder, skórka kandyzowana z pomarańczy

Wykonanie:

Ciasto wyrabiałam za pomocą robota kuchennego, z podanej ilości wyszło mi 21 sztuk.

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym, ale nie gorącym (!) mleku. Dodajemy łyżkę mąki i łyżkę cukru. Mieszamy i wstawiamy do garnka z bardzo ciepłą wodą. Odstawiamy na kwadrans – do czasu aż drożdże porządnie się spienią.
W międzyczasie przesiewamy mąkę do dużej miski, dodać sól i cukier wanilinowy.
Jajko i żółtka ucieramy z pozostałymi 2 łyżkami cukru na białą i puszystą pianę (około 10 minut).
Do miski z mąką wlewamy wyrośnięte drożdże i mieszamy, najlepiej drewnianą łyżką. Dodajemy ubite jajka i mieszamy.
Trzeba dobrze wyrobić ciasto, najlepiej ręką przez około 15 – 20 minut lub odpowiednią końcówką miksera (haki) przez 10 – 15 minut. Gdyby ciasto bardzo trudno się wyrabiało, było za gęste, można dodać 2 – 3 łyżki ciepłego mleka. Na koniec wyrabiania ciasto ma odstawać od ręki.

Do wyrobionego ciasta dodajemy roztopione i ostudzone masło oraz spirytus. Zagniatamy lub miksujemy ciasto do całkowitego połączenia się składników.
Wyrobione ciasto na pączki musi wyrosnąć. Powinno podwoić swoją objętość. Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę lub blat kuchenny lekko podsypany mąką. Wałkujemy lekko na niezbyt duży placek o grubości ok. 2 cm). Szklanką wycinamy krążki. Czynności powtarzamy aż ciasto się skończy. Krążki rozkładamy równomiernie na stolnicy lub blacie, przykrywamy czystą czystą ściereczką na około 30 – 45 minut do wyrośnięcia.
Jeśli chcemy smażyć pączki od razu z nadzieniem, każdy krążek delikatnie rozpłaszczamy na dłoni, w środek kładziemy łyżeczkę nadzienia, zlepiamy brzegi jak w pierożkach i lepimy kulkę.

Na 15 minut przed końcem wyrastania pączków zaczynamy rozgrzewać olej (najlepiej długo i powoli, w dużym i szerokim garnku) do temperatury 180 stopni (moim zdaniem wystarczy 165 stopni). Wyrośnięte pączki wkładamy na odpowiednio nagrzany olej i smażymy przez ok. 2 minuty z każdej strony. Pączki nie mogą za szybko się rumienić, bo w środku będą jeszcze surowe. Paczki wyławiamy łyżką cedzakową i odkładamy na talerze wyłożone papierowymi ręcznikami.

Jeśli smażyliśmy pączki bez nadzienia, po ostudzeniu można nadziewać np. rękawem cukierniczym z ostrą końcówką. Na koniec dekorujemy pączki lukrem i kandyzowaną skórką z pomarańczy lub po prostu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego :)
DSC00843
DSC00836

Komentarzy: 11

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *