Chlebek Naan

DSC00754

Ostatnio moi mali chłopcy oszaleli na punkcie tego chlebka. Myślę, że wielu z Was go znana, bo jest dość popularny na internecie. Jeśli czytają tego posta osoby niewtajemniczone ;), jest to chleb używany w kuchni indyjskiej, wypiekany na gorącym blacie pieca−tandoor. Można go piec też w piekarniku, ja pokusiłam się o wersję z użyciem patelni, jak podaje autorka tego przepisu klik klik. Świetnie smakuje z posmarowany na ciepło masłem klarowanym, posypany słodką papryką. Można rozciąć jak pitę i nałożyć ulubione dodatki. W kuchni indyjskiej podawany jest z wieloma ich potrawami, myślę, że u nas sprawdzi się jako dodatek do zup i gulaszów. W moim domu znikają bardzo błyskawicznie, piekę je dla moich synów zarówno na kolację i śniadanie. Tym razem to oni są zakochani w przepisie :).

Bardzo Was pozdrawiam i zachęcam do eksperymentowania w swoich kuchniach. Jeśli zaglądacie na takie blogi jak mój, to pewnie jak ja uwielbiacie odkrywać nowe smaki :), buziaki Justyna.

Składniki:

autorka tego przepisu odmierza szklanką o pojemności 200 ml

  • 1/2 szklanki letniej wody
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 niepełna łyżka cukru
  • 1 pełna łyżeczka suchych drożdży
  • 1 łyżeczka soli (u mnie himalajska)
  • szczypta proszku do pieczenia (dodałam od siebie)
  • 3 łyżki oleju
  • 3 łyżki mleka

Wykonanie:

Do miski przesypać mąkę, dodać sól.

Do letniej wody wsypać cukier, drożdże, rozmieszać, dodać olej i mleko, wymieszać. Całość przelać do mąki, ja wymieszałam za pomocą miksera. Jeśli ciasto okaże się za suche, ja dolałam odrobinę wody (u mnie ok. 3 łyżek), ciasto fajnie się połączyło. Dobrze wyrobić i pozostawić do podwojenia objętości, ok. 40 minut.

Ciasto podzielić na dziesięć kawałków, u mnie wychodziło po ok. 50 g sztuka. Przykryć ściereczką i pozostawić jeszcze na ok. 15 minut.

Piec na bardzo rozgrzanej patelni (użyłam teflonowej). Po ok. 2 minuty z każdej ze stron, jeśli patelnia bardzo się rozgrzeje, ten czas może ulec skróceniu. W czasie pieczenia delikatnie je dociskam ,,łopatką”.

Po upieczeniu można przykryć ściereczką kuchenną, fajnie zwilgotnieją pod wpływem pary swojego ciepła.

Smacznego :)

DSC00740

DSC00753

Pyszne rogaliki

DSC00685

Nastała u nas w Beskidach w końcu prawdziwa zima, raj dla dzieci, bo zaczęły się sanki i narty, bałwanki.  Gorzej dla kierowców ;), ale takie są uroki tej pory roku. Ja uwielbiam każdą porę roku, mimo plusów i minusów, taka zmienność ,,pór” sprawia, że życie jest ciekawsze. Przynajmniej ja to tak spostrzegam ;). I dziś zapraszam Was na pyszne rogaliki do ciepłej kawy, czy herbatki, na pewno znajdą się osoby, które chętnie je wypróbują. Są bardzo mięciutkie, lekkie i co najważniejsze smaczne.

Gorąco Was pozdrawiam i do następnego wpisu, Justyna :*

Składniki:

  • 350 g mąki krupczatki
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 40 g drożdży
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki śmietany 12 %
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 16 g cukru waniliowego
  • 150 g masła

Ponadto:

  • marmolada owocowa (lub wedle uznania)

Wykonanie:

Masło roztopić, ostudzić.

Drożdże rozrobić w letnim mleku (1/2 szklanki), dodać łyżkę mąki i łyżeczkę cukru, odstawić na ok. 15 minut.

Mąki przesiać, dodać rozczyn z drożdży, jajko, cukry, śmietanę, wyrobić ręcznie lub za pomocą miksera, na końcu dodać roztopione masło. Jeśli robię mikserem, wsypuję na raz wszystkie składniki. jeśli ciasto za bardzo się klei, należy podsypać odrobiną mąki, najlepiej dosypywać stopniowo.

Całość przykryć ściereczką w misce i odstawić do podwojenia objętości (u mnie zazwyczaj jest to 30 minut). Wszystko zależy też od temperatury pomieszczenia, jeśli jest bardzo ciepło, to ciasto będzie szybciej rosło.

Z podanego ciasta wykrawać trójkąty, na które układamy po łyżeczce marmolady, zwijamy rogalika. Ja przed pieczeniem smaruję je roztopionym masłem z mlekiem (na 2 łyżki masła, 1 łyżka mleka).

Piec ok. 20 minut, na jasno złoty kolor, w 180 st. C.

Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem, ew. polukrować, czy polać roztopioną czekoladą.

Smacznego :)

DSC00690

DSC00686

Tort urodzinowy dla Maksia :)

DSC00593

Ten wpis jest udokumentowaniem tortu, który został upieczony w 2015 roku, dla mojego synka. Blog ten traktuję, również jako mój pamiętnik kulinarny. Jeśli chodzi o sposób wykonania, czyli biszkopt i masa, jest taki sam jak robiłam dla córci, podlinkuję klik klik. Ta formuła tortu bardzo smakuje moim dzieciom, dlatego staram się nic nie wymyślać innego. Ich zadowolenie jest dla mnie najważniejsze, zmieniam jedynie wystrój, na ew. prośbę solenizanta ;).

Pozdrawiam i do kolejnego wpisu, Justyna :).

DSC00590

Ciasteczka a´la PIEGUSKI

DSC00700

Witajcie, dziś Was częstuję pysznymi ciasteczkami :). Piekłam je dla mojego męża, to taka słodka niespodzianka do popołudniowej kawy, którą miałam przyjemność wypić w jego towarzystwie. Życie to według mnie ulotna chwila, którą należy celebrować i tego się trzymam. Żyjemy w czasach ,,takiego ciągłego pędu”, że za czymś gonimy, często na oślep, a kiedy staniemy na końcu naszej drogi, okaże się, że wiele z tych rzeczy nie ma dla nas wartości. A co ma ? Myślę, że każdy powinien sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. To taka mała dygresja, która mnie naszła. Pozdrawiam bardzo serdecznie, Justyna :).

Ps. Przepis pochodzi z vlogu Stelka Key. Ciasteczka są przepyszne, polecam !:).

Składniki:

  • 120 g miękkiego masła
  • 80 g drobnego cukru
  • 250 g maki
  • 1 całe jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 tabliczka czekolady (100g) (u mnie gorzka)
  • garść posiekanej suszonej żurawiny
  • 50 g posiekanych migdałów lub orzechów

Wykonanie:

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Czekoladę, żurawinę, migdały (u mnie bez skórki) posiekać na mniejsze kawałki.

Miękkie masło zmiksować z cukrem, następnie dodać jajko, całość dobrze utrzeć mikserem. Następnie wsypać małymi porcjami mąkę i ucierać, na koniec dodać bakalie i czekoladę, całość krótko zmiksować.

Z podanej masy uformowałam ok. 24 kulek po ok. 26 g. Układać na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia w odstępach, trochę nam urosną (piekłam na dwa razy). Ułożone kulki na blaszce spłaszczałam za pomocą łyżki. Piec w 180 st. C, ok. 15 minut.

Smacznego :)

DSC00701

DSC00704

DSC00715

Białe Trufle o smaku Raffaello

DSC00654

Moja propozycja na Walentynki to przepyszne kuleczki, bardzo aromatyczne, w smaku przypominają Raffaello. Bardzo proste wykonaniu, mogą je też przygotować panowie ;), dla swoich Walentynek. Polecam je naprawdę gorąco, u mnie podbiły już serce mojego wybranka :). I mam taką nadzieje, że podbiją jeszcze nie jedno serce :). Przepis pochodzi ze strony cincin od AgusiaH, cytuję za autorką.

Ps. Są obłędne …

Do następnego wpisu, Justyna.

Składniki:

  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 125g masła ghee* (lub 1/2 kostki zwykłego masła, takie dałam)
  • 1-2 łyżki masła orzechowego (dałam 2 łyżki)
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 1 1/2 szklanki mleka w proszku

Wykonanie:

Roztopić polowe masła na patelni, wsypać wiórki kokosowe i smażyć je, aż się ze złocą. Pozostawić do ostygnięcia.
Utrzeć mikserem pozostałe masło z cukrem pudrem, masłem orzechowym i esencją waniliową. Ucierając dodawać całkowicie ostudzone wiórki kokosowe. Dosypywać mleka w proszku do masy, aż będzie bardzo gęsta  (radzę dodawać mleko w proszku stopniowo do pożądanej konsystencji).
Odrywać kawałki masy i formować z nich kuleczki. Gdy kulka klei się do rąk, dodać więcej mleka w proszku, jeżeli kruszy się dodać więcej masła.
Ułożyć kulki na talerzu. Wstawić na godzinę do lodówki (przed podaniem otoczyłam je w cukrze pudrze, można też zanurzyć w roztopionej białej czekoladzie, wedle uznania).

* masło ghee to masło klarowane używane w kuchni indyjskiej, ma złocisty kolor i lekko orzechowy smak (oczywiście jakość zależy od producenta).

Smacznego :)

DSC00657

DSC00663

Lodowiec

DSC00675

Dziś podam przepis na ciasto, które na tę chwilę jest ulubieńcem mojego syna Maksymiliana :). Wiem, że ten rodzaj ciasta ma kilka nazw np. Śmietanowiec, Galaretkowiec, jednak Maks nazywa go Lodowiec i tak, też pozostawiłam. Oczywiście, że będę go wychwalać ;), bo jest pyszne, biszkopt ostatnio zaczerpnęłam z Chałwowca i świetnie się tu sprawdza. Masa wygląda i smakuje wyśmienicie, co do słodkości to sami możemy kontrolować ile damy cukru. Czy ma być bardziej słodka, czy bardziej orzeźwiająca. Jest to ciasto, które świetnie będzie się sprawdzać latem. Bardzo Wam go polecam, myślę, a nawet jestem tego pewna, że znajdą się osoby, które chętnie zaproszą ten przepis do swojego domu :).

Bardzo serdecznie Was pozdrawiam, Justyna.

Składniki:

  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki krupczatki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Czyli tradycyjnie, ubijamy najpierw same białka, dodajemy stopniowo cukier – ubijamy, następnie żółtka – ubijamy, a na końcu dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i tu już mieszamy ręcznie np. za pomocą łyżki lub łopatki do ciasta (żeby masa nie straciła swojej puszystości).

Składniki na masę:

  • 4 galaretki (różne kolory)
  • 600 g jogurtu naturalnego
  • 500 ml słodkiej śmietanki 30 %
  • ok. 100 g cukru pudru (ew. do smaku)
  • 3 1/2 łyżki żelatyny
  • 12 łyżek zimnej wody

Wykonanie:

Galaretki (każdą z osobna) zalać wrzącą wodą, u mnie to 300 ml. Przelać do naczynia np. talerza i pozostawić do całkowitego ostygnięcia. Jeśli chcemy przyspieszyć proces, to prawie zimne galaretki wstawiam do lodówki. Następnie kroimy je w kostkę, wielkość zostawiam według uznania :).

Ja dodatkowo odkładam po trochę z każdego koloru, drobno siekam i tym dekoruję ciasto.

Żelatynę zalać zimną wodą np. w rondelku, aż napęcznieje. Następnie podgrzać do temperatury, by tylko się rozpuściła. Uwaga! nie gotować, gdyż żelatyna traci swoje właściwości. Pozostawić do lekkiego ostygnięcia.

Schłodzoną dobrze śmietanę ubić na sztywno, można tu dodać łyżkę cukru pudru.

Jogurt zmiksować z cukrem pudrem. Następnie do lekko ciepłej żelatyny dodać kilka łyżek jogurtu (np. 3 łyżki) szybko i dokładnie wymieszać łyżką, przelać do masy jogurtowej i zmiksować z całością. Kolejny krok to dodać tu ubitą śmietanę, wymieszać już ręcznie (by masa zachowała swoją puszystość). Sprawdzić smak, jeśli okaże się mało słodka to dołożyć jeszcze cukru pudru. Na koniec wsypać pokrojone galaretki i całość  wyłożyć na upieczony biszkopt.

Udekorować pozostawioną galaretką, wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Smacznego :)

DSC00683

DSC00676

Ciasto Chałwowe

DSC00674

Witam Nowy Rok 2016 na blogu tym wspaniały ciastem, które królowało u nas na Sylwestra. Jest naprawdę pyszne i już parę osób prosiło mnie o jego przepis, to mówi już samo za siebie :). Prezentuje się obłędnie, masy w tym cieście to sama rozpusta, delicje cudownie nadają delikatnie kwaśno – słodki posmak. Jednym słowem perełka wśród wypieków ;). Przepis zaczerpnęłam z vlogu od Aggie.

Życzę w tym Nowym Roku Wam i sobie wspaniałych wypieków, aby jak najwięcej z nich się udawały ;) i cieszyły nasze zmysły i oczy. I to co w życiu najważniejsze według mnie to zdrowia i miłości naszych bliskich. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy zaglądają na bloga :). Ja jeszcze życzę sobie bym znalazła czas na bardziej regularne blogowanie. Co w moim przypadku na prawdę nie jest takie proste ;), bo od zeszłego roku zaczęłam kolejne studia to już moje czwarte, wcześniejsze oczywiście skończyłam. Uwielbiam być aktywna i to chyba na wielu płaszczyznach swojego ,,życia” :). Jeszcze raz ściskam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku, Justyna.

Ps. Koniecznie upieczcie to ciasto, jest przepyszne !!! :).

Składniki:

  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki krupczatki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Z podanych składników upiec 2 osobne biszkopty (podane produkty są na jeden biszkopt).

Czyli tradycyjnie, ubijamy najpierw same białka, dodajemy stopniowo cukier – ubijamy, następnie żółtka – ubijamy, a na końcu mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i tu już mieszamy ręcznie np. za pomocą łyżki lub łopatki do ciasta (żeby masa nie straciła swojej puszystości).

Masa czekoladowa:

  • 3 jajka ubić na pianę (na parze)
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1łyżeczka kakao
  • 1/2 tabliczki czekolady gorzkiej (50 g)
  • 200 g masła
  • 50 g posiekanej czekolady (gorzkiej lub mlecznej)

Jajka ubijamy na parze (ustawiamy garnek z wodą, na niego dopasowujemy kolejny garnek lub miskę metalową lub szklaną) dodajemy cukier i miksujemy ciągle na średnich obrotach lub wedle uznania ;), na tzw. ,,puch”. Pod koniec dodajemy kakao – miksujemy, następnie połamaną czekoladę i tu już mieszałam łyżką do rozpuszczenia (ew. pod koniec można delikatnie wymieszać mikserem do połączenia się składników, wedle uznania).  Masę zostawiamy do całkowitego ostygnięcia!.

Na sam koniec ucieramy masło i dodajemy stopniowo do niego po łyżce masy czekoladowej, wszystko miksujemy na jednolity krem.

Masa chałwowa:

  • 3/4 szklanki mleka (zagotować)
  • 1/4 szklanki zimnego mleka
  • 4 żółtka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 300 g chałwy (dałam 250 g)
  • 1 kostka masła

4 żółtka utrzeć z cukrem pudrem, dodać mąkę ziemniaczaną, wlać 1/4 zimnego mleka i wymieszać dobrze.

3/4 szklanki mleka zagotować i wlać naszą jajeczną mieszankę, gotować jak budyń. Całość wystudzić !

Masło utrzeć z chałwą, a następnie dodawać po łyżce naszego budyniu, miksować do uzyskania jednolitej masy.

Ponadto:

  • duża paczka delicji wiśniowych (lub inny smak, mogą też być bezy)

Końcowe wykonanie:

Biszkopt, masa czekoladowa, delicje lub bezy, masa chałwowa ( można parę łyżek zostawić dom posmarowania górnej części biszkoptu), biszkopt, polewa czekoladowa.

Smacznego:)

DSC00667

DSC00672

Ciastka o smaku ,,Krówek”

DSC00623

Wczoraj rozpisałam się na temat ciastek, a podałam przepis na pasztet ;). To cała ja, w życiu ogarniam zawsze kilka rzeczy na raz lub schodzę z tematu, żeby zaraz do niego wrócić :). Dziś trzymajmy się tytuły i chcę podać przepis na pyszne ciasteczka, które w zeszłym roku podbiły moje i mojego męża serce :). Przypominają w smaku cukierki ,,Krówki”, mają podobny posmak i lekko się ciągną. Na co zwróciłam uwagę, że ilość dodana cukru powoduje, że się przysłowiowo ,,ciągną”, tzn. właściwa proporcja to 500 g, ja zmniejszyłam do 300 g, jest dobrze, ale takiego efektu już nie ma. Oczywiście nie jest to taki sam efekt jak przy cukierkach ;), tylko zbliżony, żeby nie było wątpliwości :). Serdecznie Wam je polecam, robi się je błyskawicznie, znikają równie w tym samym tempie i potrafią uzależnić :). Przepis dostałam od mojej sąsiadki, za który serdecznie dziękuję :).

Pozdrawiam Wszystkich i do następnego wpisu Justyna :).

 Składniki:

  • 400 g mleka w proszku
  • 100 g mąki
  • 400 g masła (dałam 420 g)
  • 500 g cukru pudru (dałam 300 g)
  • 4 żółtka

Wykonanie:

Utrzeć masło z żółtkami i cukrem pudrem, pod koniec dodać mleko w proszku i jeszcze przez chwilę miksować. Wyłożyć ciasto na blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia ok. 24 cm x 31 cm. Wyrównać powierzchnię np. łyżką i piec ok. 35 minut w 160 st. C ( u mnie góra – dół). Ciasto wyciągamy jak osiągnie złocistą barwę jak cukierki ,,krówki” ;).

Po wyciągnięciu z piekarnika lekko ostudzić i pokroić na małą kostkę jeszcze letnie ciasto. Zostawić do całkowitego ostygnięcia.

Smacznego :)

DSC00626

DSC00629

Pasztet soczewicowy z żurawiną

DSC00614

Witam serdecznie w grudniowe popołudnie, szkoda, że bez śniegu, przynajmniej na razie ;). Z pewnością i u was jest teraz gorący okres przygotowań do Świąt. U mnie zaczął się już z początkiem miesiąca. Pewnie wspominałam kiedyś, że w naszym regionie beskidzkim, jest tradycja wypiekania drobnych ciasteczek, najlepiej jeśli jest ich kilka, a nawet kilkanaście rodzai, co jest bardzo pracochłonne. Co roku staram się podołać temu wyzwaniu ;).

Ale dziś nie o ciasteczkach :), lecz chciałam się podzielić moim nowym odkryciem smakowym. Piekłam ostatnio pasztet bez mięsa z soczewicy i kaszy jaglanej. Bardzo mi smakował, do tego stopnia, że na stałe wejdzie w nasze menu. Jestem świadoma tego, że nie każdy może preferować takie smaki, czy zamienniki (jeśli chodzi o mięso). Żurawina dodana do soczewicy fajnie przełamuje smak, jak również podsmażona cebulka. Kanapka posmarowana tym pasztetem, z dodatkiem kiszonego ogórka lub marynowanej papryki to są moje smaki :). Do tego nie muszę pisać, że jest zdrowy ;). Jeśli jeszcze nie spotkaliście się z takim przepisem, to serdecznie polecam. Przepis pochodzi z blogu Jadłonomia i cytuję za autorką.

Pozdrawiam cieplutko, ściskam i do następnego wpisu, Justyna.

Składniki:

  • 2 szklanki ugotowanej brązowej lub zielonej soczewicy / około 200 g suchej soczewicy
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej / około 100 g suchej kaszy
  • 100 ml oleju
  • 2 cebule
  • 4 łyżki suszonej żurawiny
  • 2– 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 liście laurowe
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 goździki
  • 3/4 łyżeczki majeranku
  • 1/2 łyżeczki cząbru
  • 1/4 łyżeczki lubczyku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól i pieprz czarny do smaku
  • kilka łyżek oleju do smaku

Wykonanie:

Składniki na keksówkę o wymiarach około 20 x 11 cm.

Cebulę pokroić w kostkę, na patelni rozgrzać olej i dodać cebulę razem z liściem laurowym zielem angielskim oraz goździkami. Smażyć na niedużym ogniu do czasu, aż cebula się zeszkli, wtedy wyjąć przyprawy i wyrzucić.

Cebulę dodać do ugotowanej soczewicy razem z kaszą jaglaną, olejem, sosem sojowym, szczyptą soli i resztą przypraw. Zmiksować przy pomocy ręcznego blendera na gładką masę, spróbować i doprawić do smaku większą ilością soli, jeśli jest taka potrzeba. Dodać żurawinę i wmieszać ją łyżką w masę.

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Masę przełożyć do foremki, wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać i piec przez 40 – 45 minut. Następnie wystudzić przez całą noc w foremce, rano wyjąć pasztet z formy i podawać.

DSC00604

DSC00612

Udka w chrupiącej panierce

DSC00558

Przepyszne udka z kurczaka w chrupiącej panierce. Jak tylko je zobaczyłam na blogu Izy, wiedziałam, że zrobię. Przepis cytuję, polecam serdecznie do wypróbowania.

Pozdrawiam Justyna :*

Składniki:

  • 1kg średnich udek
  • 2 pełne łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka granulowanego czosnku
  • przyprawa do kurczaka (można użyć własnej mieszanki)
  • sól
  • pieprz
  • papryka słodka i ostra wg uznania
  • olej do smażenia

Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć, posolić.

Do worka foliowego wsypać pozostałe składniki, wymieszać, włożyć udka, zawiązać worek i mocno potrząsać, by posypka wszędzie dotarła.
Udka obsmażyć na rozgrzanym oleju po 3 min. z każdej strony. Po tym czasie przełożyć na blaszkę i piec w piekarniku w 190 st  ok 30- 40 min. (w zależności jak duże mamy porcje, u mnie 60 minut).

Smacznego :)

DSC00569

DSC00572