Drugie urodziny Milenki :)

DSC00957

Kolejne pamiątkowe zdjęcie urodzinowego tortu :). Moja mała córeczka skończyła niedawno dwa latka :). Tym razem po raz pierwszy wykonałam samodzielnie masę cukrową i ozdoby z niej. Taki sposób dekoracji jest dość pracochłonny i chylę czoła tym osobą, które wykonują takie torty np. na zamówienie. Masę zrobiłam czekoladową z tego przepisu klik klik.

Pozdrawiam i do następnego wpisu, Justyna :).

DSC00959

Serca z nutellą

DSC00944

Witam, dziś podam przepis na bułeczki, które ostatnio dominują w naszej kuchni. Pokochały je moje dzieci za smak, puszystość i oczywiście ich wygląd. Są urocze i ślicznie się prezentują na paterze, szkoda tylko, że w naszym domu ta dekoracja jest wstanie przetrwać około jednej godziny, może dwóch ;). Przepis pochodzi z tego vlogu klik klik, z moimi małymi zmianami.

Pozdrawiam serdecznie Justyna :).

Składniki:

  • 17 g drożdży
  • 2 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 50 g masła
  • 160 ml mleka
  • szczypta soli

Wykonanie:

Zaczynamy od zrobienia rozczynu: pokruszyć drożdże z 1 łyżką cukru, 2 łyżkami letniego mleka, 1 łyżka mąki, wymieszać i zostawić na ok 10 minut.

Masło roztopić i ostudzić.

Jedno całe jako i żółtko utrzeć z cukrem na puszystą masę.

Do przesianej mąki dodać sól, utarte jako z żółtkiem, rozczyn i wymieszać dokładnie. Robiłam wszystko za pomocą miksera, następnie wlać masło i nadal ucierać lub wyrobić ręcznie.

Ciasto przykryć ściereczką i zostawić do podwojenia swojej objętości, czyli na ok. 1 godzinę.

Z ciasta formować serca (pokazuję na załączonych powyżej zdjęciach). U mnie wyszło ich 10 sztuk. Ułożyć na blasze, przykryć ściereczką i zostawić do ponownego wyrośnięcia ok. 30 minut. Przed pieczeniem ja smaruję roztopionym masłem z mlekiem w proporcjach: 1 łyżka masła na 2 łyżki mleka, mi tak smakuje najbardziej :), oczywiście można posmarować roztrzepanym jajkiem, to już wedle uznania.

Piec w nagrzanym piekarniku na 180 st. ok 25 minut.

Smacznego :)

DSC00929

DSC00930

DSC00931

DSC00932

DSC00933

DSC00945

Krucha szarlotka

DSC00917

Kolejna szarlotka, którą serdecznie polecam. Moja rodzina ją uwielbia, znikła w kilka godzin po upieczeniu, gościom również bardzo smakowała ;). Do jabłek dodałam starte brzoskwinie, które nadały cudowny aromat całemu wypiekowi. Cóż więcej pisać, po prostu wspaniała, nic tylko piec i cieszyć się jej smakiem ;).

Pozdrawiam Justyna :).

Składniki:

  • 5 żółtek
  • 200 g miękkiego masła
  • 2 szklanki mąki pszennej (u mnie szklanka to 250 ml)
  • 1 szklanka zwykłego cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki zimnej wody

Ponadto:

  • 4 większe jabłka
  • 1 puszka brzoskwiń

Wykonanie:

Do miski wsypać mąkę z proszkiem, cukier, dodać masło, żółtka i całość zagnieść, jeśli ciasto jest za suche (składniki kruszą się), dodać wodę (u mnie wystarczyło 3 łyżki, jak zajdzie konieczność można dodać więcej). Ciasto ma ładnie się zlepić i nie kleić się do rąk.

Podzielić na dwie części, jedną większą, która idzie na spód blaszki i mniejszy kawałek, który starłam na tarce o grubych oczkach na owoce.

Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, rozwałkować jedną część ciasta, następnie zetrzeć na tarce (umyte i obrane ze skórki) jabłka, później zetrzeć odsączone brzoskwinie z puszki. Na wierzch posypać ciastem (startym na tarce lub odrywać kawałeczki).

Ciasto piec w 180 st. C góra/dół przez ok. 45 – 50 minut.

Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

Smacznego:)

DSC00924

DSC00927

Kaszotto

DSC00878

Bardzo dobry przepis na szybki i pyszny obiad. Zdecydowanie to moje smaki, bałam się, że mężowi może nie smakować, bo nie lubi szpinaku, ale ku mojemu zaskoczeniu nie protestował :). Dostałam nawet pozwolenie ;))), by na stałe zagościł w naszym jadłospisie. Szpinak jest prawie nie wyczuwalny przy tej ilości innych składników. Gorąco polecam, jest to naprawdę smakowity obiad jednogarnkowy, kiedy nie mamy czasu na dłuższe gotowanie. Smakuje też wyśmienicie na zimno jako sałatka. Przepis pochodzi z blogu Kwestia Smaku, skład i wykonanie cytuję za autorką. Zmieniłam jednak kaszę gryczaną na kaszę jęczmienną pęczak, ma bardzo ciekawy smak.

Co do kaszy jęczmiennej – pęczak moim zdaniem jest niedoceniana wśród innych kasz, szkoda ponieważ jest bardzo zdrowa. Kasza ta poprzez swoje właściwości, wzmacnia śledzionę, trzustkę, żołądek i jelita. Ma bardzo bogaty skład m.in. zawiera: wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk, miedź, mangan, selen, kwas foliowy, wiele witamin i innych składników. Na dokładny opis właściwości odżywczych tej kaszy polecam poczytać sobie na tej stronę klik klik.

Pozdrawiam i do następnego wpisu, Justyna :).

Składniki:

  • 1 łyżka oliwy extra vergine (u mnie olej kokosowy)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 por
  • 200 g filetu z kurczaka
  • 2 łyżeczki suszonego oregano
  • 100 g kaszy gryczanej (dałam kaszę pęczak)
  • 3/4 szklanki wody (zastąpiłam bulionem)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1/3 główki kapusty pekińskiej
  • 100 g szpinaku sałatkowego

Wykonanie:

Na dużej patelni na oliwie podsmażyć posiekany czosnek, dodać posiekanego pora, doprawić solą i pieprzem, smażyć przez ok. 2 minuty co chwilę mieszając. Przykryć i podgrzewać przez minutę aż por zmięknie.

Kurczaka pokroić w małą kosteczkę, doprawić solą, grubo zmielonym pieprzem oraz suszonym oregano. Zdjąć pokrywę z patelni, przesunąć pora na bok, w wolne miejsce włożyć kurczaka i dokładnie go obsmażyć.

Wsypać suchą kaszę gryczaną, wymieszać składniki i smażyć przez ok. 1 – 2 minuty. Wlać gorącą wodę z sosem sojowym i octem balsamicznym, zagotować. Przykryć i gotować przez ok. 5 minut.

Dodać drobno posiekaną kapustę pekińską, wymieszać, przykryć i gotować jeszcze przez ok. 3 minuty. Zdjąć pokrywę i co chwilę mieszając smażyć przez ok. 3 minuty, odparowując nadmiar płynu. Na koniec dodać opłukany szpinak, wymieszać i podgrzewać aż szpinak zwiędnie.

Smacznego :)

DSC00876

DSC00874

Rewelacyjne pączki

DSC00851

Pączki z tego przepisu są przepyszne, mało powiedziane, są cudne :). Smak jest bardzo wyważony, słodycz nadaje im nadzienie plus lukier. W środku są bardzo puszyste, ciasto po ugryzieniu wraca do swojej pierwotnej formy. Również praca na tym cieście sprawiła mi dużą przyjemność, wystarczy delikatnie podsypać mąką i nic nie kleiło się do rąk. Bardzo je polecam, bo znikają błyskawicznie w śród miłośników tego wypieku ;). Przepis pochodzi z tej strony klik klik, cytuję za autorem.

Pozdrawiam i do następnego wpisu Justyna :).

Ps. Nie wiem jak Wy, ale ja dziś nie liczę kalorii ;), taki dzień mamy tylko raz w roku :).

Składniki:

  • 1 szklanka (250 ml) mleka
  • 50 g świeżych drożdży
  • 4 łyżki stołowe masła roztopionego i ostudzonego
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 500 g mąki pszennej tortowej (najlepiej typ 505)
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 2 łyżki spirytusu
  • olej do smażenia (u mnie 2 l) lub smalec
  • ulubiona konfitura do nadziewania
  • do dekoracji (wedle uznania): lukier, cukier puder, skórka kandyzowana z pomarańczy

Wykonanie:

Ciasto wyrabiałam za pomocą robota kuchennego, z podanej ilości wyszło mi 21 sztuk.

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym, ale nie gorącym (!) mleku. Dodajemy łyżkę mąki i łyżkę cukru. Mieszamy i wstawiamy do garnka z bardzo ciepłą wodą. Odstawiamy na kwadrans – do czasu aż drożdże porządnie się spienią.
W międzyczasie przesiewamy mąkę do dużej miski, dodać sól i cukier wanilinowy.
Jajko i żółtka ucieramy z pozostałymi 2 łyżkami cukru na białą i puszystą pianę (około 10 minut).
Do miski z mąką wlewamy wyrośnięte drożdże i mieszamy, najlepiej drewnianą łyżką. Dodajemy ubite jajka i mieszamy.
Trzeba dobrze wyrobić ciasto, najlepiej ręką przez około 15 – 20 minut lub odpowiednią końcówką miksera (haki) przez 10 – 15 minut. Gdyby ciasto bardzo trudno się wyrabiało, było za gęste, można dodać 2 – 3 łyżki ciepłego mleka. Na koniec wyrabiania ciasto ma odstawać od ręki.

Do wyrobionego ciasta dodajemy roztopione i ostudzone masło oraz spirytus. Zagniatamy lub miksujemy ciasto do całkowitego połączenia się składników.
Wyrobione ciasto na pączki musi wyrosnąć. Powinno podwoić swoją objętość. Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę lub blat kuchenny lekko podsypany mąką. Wałkujemy lekko na niezbyt duży placek o grubości ok. 2 cm). Szklanką wycinamy krążki. Czynności powtarzamy aż ciasto się skończy. Krążki rozkładamy równomiernie na stolnicy lub blacie, przykrywamy czystą czystą ściereczką na około 30 – 45 minut do wyrośnięcia.
Jeśli chcemy smażyć pączki od razu z nadzieniem, każdy krążek delikatnie rozpłaszczamy na dłoni, w środek kładziemy łyżeczkę nadzienia, zlepiamy brzegi jak w pierożkach i lepimy kulkę.

Na 15 minut przed końcem wyrastania pączków zaczynamy rozgrzewać olej (najlepiej długo i powoli, w dużym i szerokim garnku) do temperatury 180 stopni (moim zdaniem wystarczy 165 stopni). Wyrośnięte pączki wkładamy na odpowiednio nagrzany olej i smażymy przez ok. 2 minuty z każdej strony. Pączki nie mogą za szybko się rumienić, bo w środku będą jeszcze surowe. Paczki wyławiamy łyżką cedzakową i odkładamy na talerze wyłożone papierowymi ręcznikami.

Jeśli smażyliśmy pączki bez nadzienia, po ostudzeniu można nadziewać np. rękawem cukierniczym z ostrą końcówką. Na koniec dekorujemy pączki lukrem i kandyzowaną skórką z pomarańczy lub po prostu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego :)
DSC00843
DSC00836

Klopsiki drobiowe w warzywach

DSC00799

Dziś podam przepis na obiad, który ostatnio stał się moim ulubionym. Ponieważ od jakiegoś czasu mam ,,ogromy głód” na warzywa pod różną postacią. Widocznie mój organizm domaga się ich :), zwłaszcza te zielone królują w mojej kuchni. Jestem również na etapie wypijania ogromnych ilości różnych koktajli, gdzie mieszam sobie warzywa z owocami lub tylko owocowe, polecam świetna dawka energii.

Wracając do obiadu, to moim skromnym zdaniem jest przepyszny, mi osobiście bardzo smakuje. Dodatek drobiowych klopsików wzbogaca smak tej potrawy. Polecam !:).

Pozdrawiam serdecznie, Justyna :).

Składniki:

  • 2 zielone cukinie
  • 2 duże marchwie
  • 2 czerwone papryki
  • 2 cebule
  • 1/2 korzenia selera
  • 2 ząbki czosnku
  • ok. 3 łyżek oleju kokosowego
  • 1puszka pomidorów bez skórki
  • przyprawy do smaku: sól, pieprz, słodka papryka

Składanki na klopsiki:

  • ok. 1/2 kg mięsa mielonego (u mnie drobiowe)
  • 1 jajko
  • natka pietruszki (u mnie suszona)
  • przyprawy do smaku: sól, pieprz

Dodatkowo:

  • 1 op. ryżu lub kaszy jaglanej (wedle uznania)

Wykonanie:

Do mięsa mielonego (ja zmieliłam mięso ,,gulaszowe” – drobiowe), dodać jajko, przyprawy, dobrze wymieszać, formować małe kulki. Obtoczyć je w mące i obsmażyć z każdej strony na oleju (u mnie kokosowy).

Ryż lub kaszę jaglaną ugotować osobno.

W głębszej patelni/rondelku roztopić olej (kokosowy) i podsmażać cebulkę (pokrojoną w piórka), jak zmięknie dodać pokrojony drobno czosnek. Następnie dodać pokrojoną w krążki marchewkę, w paski seler, smażyć kilka minut (nie powinno się przypalać, przynajmniej na oleju kokosowym, w razie czego dolać odrobinę wody). Następnie dodać pokrojoną w paski paprykę, w półtalarki cukinię (razem ze skórką). Jak warzywa zaczną mięknąć, dodać pokrojone pomidory, doprawić do smaku. Przykryć i chwilę dusić, na sam koniec dodać jedna torebkę ryżu. Pod koniec dołożyć usmażone kotleciki drobiowe, podsmażyć dosłownie kilka minut ok. 3. Wyłączyć palnik i zostawić, by smaki się zmieszały ze sobą. Uważać z duszeniem, by nie rozwalić warzywa, czy mięso, wszystko robić z wyczuciem ;).

DSC00802

DSC0077

Batoniki zbożowe

DSC00758

Witam, czy Wam również ten czas tak ucieka ?. Mi okropnie, pomyśleć, że do 18 -stki, dłużył się mi strasznie, a teraz nie ogarniam, ledwo poniedziałek, dziś już czwartek i tak w koło ;). Ten wpis miałam dać na początku tygodnia i tak mi zeszło :).

Co do przepisu, serdecznie polecam Wszystkim, którzy go nie znają. Myślę, że blogerki kulinarne dobrze orientują się w temacie. Bo przepisów na te batony w internecie jest multum. Ja dziś podam swoją wersję, jak ja je robię. Oczywiście jest to przepis, który można dowolnie modyfikować, dodawać swoje ulubione ziarna, fajnie smakuje z dodatkiem zmielonych ziaren sezamu, można dodać swoje ulubione suszone owoce – ogrom możliwości. Reguła jest taka, że ciasto głównie łączą banany, które muszą być bardzo dojrzałe, jeśli ciasto jest za suche dodajemy więcej bananów niż podaje przepis. Konsystencja masy ma być mokra i lepić się do dłoni, przynajmniej tak jest w moim wykonaniu ;). Mi te batony ratują życie, jak spędzam po ok. 10 godzin na uczelni, a do tego, to samo zdrowie :).

Polecam i pozdrawiam serdecznie, Justyna :).

Składniki:

  • 500 g płatków owsianych (górskich)
  • 100 ml miodu
  • 5 – 6 bananów (mocno dojrzałych)
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 150 g rodzynek
  • 150 g żurawiny
  • 100 g orzechów włoskich (lub inne)
  • 100 g daktyli
  • 2 łyżki skórki pomarańczowej

Wykonanie:

Rodzynki zalewam wrzątkiem i cedzę.

Większe bakalie należy posiekać.

Do miski wsypać płatki, bakalie, dodać miód i pocięte na małe kawałki banany (lub osobno rozgniecione), olej kokosowy, następnie wszystko dobrze ze sobą zagnieć, robiłam to ręcznie.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia (użyłam blaszki dużej z piekarnika). Ciasto przenieść na blaszkę i starać się równomiernie rozłożyć, wyrównać boki.

Piec w piekarniku na 180 st. C, góra/dół ok. 30 minut.

Jak ciasto lekko ochłonie, kroję na batoniki (wielkość wedle uznania), wyciągam jak ciasto całkiem ostygnie.

Ps. Przetrzymuję je w zamkniętym szklanym słoju, ok. dwóch tygodni, do tego czasu są już zjedzone i piekę następne ;).

Smacznego :)

DSC00762

DSC00764

Ślimaczki z kakao i masłem

DSC00734

Witajcie, dziś tak szybko ;). Podam przykład, co można zrobić jeszcze z ciasta drożdżowego, które podałam ostatnio na ,,pyszne rogaliki”. Właśnie z tych samych proporcji robię moim dzieciom ślimaczki. Mój najstarszy syn Mateusz jest nimi zachwycony, już nie liczę, ile razy mu je piekłam :).

Pozdrawiam i zachęcam do wypróbowania przepisu, może i Wasze dzieci go pokochają, Justyna :*

Składniki:

  • 350 g mąki krupczatki
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 40 g drożdży
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki śmietany 12 %
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 16 g cukru waniliowego
  • 150 g masła

Ponadto:

  • roztopione masło (kilka łyżek ok. 5)
  • kakao do posypania ciasta po ok. 3 łyżki na jedną ,,roladę ciasta”
  • cukier kryształ

Wykonanie:

Masło roztopić, ostudzić.

Drożdże rozrobić w letnim mleku (1/2 szklanki), dodać łyżkę mąki i łyżeczkę cukru, odstawić na ok. 15 minut.

Mąki przesiać, dodać rozczyn z drożdży, jajko, cukry, śmietanę, wyrobić ręcznie lub za pomocą miksera, na końcu dodać roztopione masło. Jeśli robię mikserem, wsypuję na raz wszystkie składniki. jeśli ciasto za bardzo się klei, należy podsypać odrobiną mąki, najlepiej dosypywać stopniowo.

Całość przykryć ściereczką w misce i odstawić do podwojenia objętości (u mnie zazwyczaj jest to 30 minut). Wszystko zależy też od temperatury pomieszczenia, jeśli jest bardzo ciepło, to ciasto będzie szybciej rosło.

Ciasto podzielić na dwie równe części, z każdej rozwałkować po jednym placku (na grubość podobną jak na pierogi), posmarować roztopionym masłem, posypać grubo cukrem (u mnie dwie garści) i kakao, zwijać od dłuższego boku, jak na roladę. Pociąć  w plastry o grubości ok. 1.5 cm, układać na blaszce np. wyłożonej specjalną matą lub papierem do pieczenia.

Piec ok. 20 minut, na jasno złoty kolor, w 180 st. C.

Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem, ew. polukrować, czy polać roztopioną czekoladą.

Smacznego :)

DSC00718

DSC00726

Rozgrzewająca potrawa

DSC00775

Dziś u nas prawie cały dzień prószył śnieg, po prostu coś pięknego. Góry w taki dzień jak dziś wyglądają naprawdę magicznie :). Jestem szczęśliwa, że mogę mieszkać w tak cudownym miejscu. Zrobiłam dziś na obiad rozgrzewającą potrawkę z warzyw i kurczaka, ,,chodziła” za mną już kilka dni ;). Jak tylko udało mi się zgromadzić wszystkie składniki, od razu wzięłam się za przygotowanie tego dania. Jest naprawdę pyszne, uwielbiam takie zestawienia, cynamon nadaje tu orientalnej nuty. Ograniczyłam jedynie ilość ostrej papryki, ponieważ potrawkę jadła też moja córcia, której również smakowało :). Przepis zaczerpnęłam z vlogu od Laury.

Pozdrawiam i do kolejnego wpisu, Justyna :).

Ps. Może kogoś zainspiruję pomysłem na obiad :).

Składniki:

  • jedno op. selera naciowego
  • 2 cukinie
  • 3 papryki (mogą być różne kolory)
  • papryczki chili (nie dałam)
  • 3 – 4 cebule
  • jeden ząbek czosnku
  • 2 puszki pomidorów bez skórki
  • jedna podwójna pierś z kurczaka (ew. dwie)
  • 3 łyżki słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka cukru (dodałam od siebie)
  • przyprawy według uznania: sól, pieprz, papryka ostra (u mnie szczypta, w przepisie spora ilość, najlepiej dodawać wedle własnego smaku)
  • ok. 3 – 4 łyżki masła klarowanego
  • ok. 3 łyżek oliwy z oliwek

Wykonanie:

Mięsko oczyścić, pociąć w średnią kostkę (lub wedle uznania). Podsmażyć na osobnej patelni z 2 łyżkami masła klarowanego.

Tak samo robimy z cebulką, pocięłam ją na grubsze cząstki i podsmażyłam na maśle klarowanym, pod koniec dodałam posiekany czosnek i podsmażałam jeszcze ok. 3 minuty.

Do osobnego garnka wrzucamy pokrojone warzywa w seler naciowy, cukinię, paprykę, dodałam oliwę z oliwek i dusiłam na małym ogniu. Jak były w połowie miękkie, dodałam cebulkę, mięsko o oraz pomidory z puszki. Następnie dodajemy przyprawy, tu najlepiej kierować się swoim smakiem :).

Dusimy wszystko na małym ogniu do momentu, by smaki się połączyły, ale warzywa pozostały ,,całe” (nie rozpadły się w czasie obróbki cieplnej).

Można podawać z ryżem, pitą czy chlebkiem naan, lub wedle uznania ;).

Smacznego :)

DSC00768

DSC00778