Sok winogronowo jabłkowy

Sok winogronowo - jabłkowy

Ponownie przychodzę do Was z propozycją zrobienia świeżego soku ;), tym razem użyłam pysznych czerwonych winogron i jabłek. Moim zdaniem połączenie jest wspaniałe, soczek minął się błyskawicznie ;))). Mój synek wybrał opcję bez jabłek, co widać w kolorze jego soku na zdjęciach.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i mam nadzieję do szybkiego usłyszenia, Justyna :).

Ps. Nie wiem czy uda mi się jeszcze dodać kolejny wpis, ponieważ jeśli nic się wcześniej nie wydarzy (mam zostać ponownie mamą), w poniedziałek wybieram się do szpitala. Z tego powodu nie będę wstanie przez jakiś czas odpowiadać na e-maile i komentarze.

Składniki (u mnie):

  • 1 duże grono czerwonych winogron
  • 3 jabłka

Wykonanie:

Winogrona i jabłka umyć.

Wymienione owoce, przepuściłam przez sokowirówkę i gotowe ;).

Smacznego :)

Sok winogronowo - jabłkowy

Sok winogronowo - jabłkowy

Sok marchewkowo pomarańczowy

Sok

Bardzo lubię świeże soki prosto z sokowirówki. Myślę, że niezależnie od pory roku piłabym je przez cały czas, dlatego w zeszłym roku posadziłam jedenaście drzew owocowych, koło swojego domu :).

Nie wiem jak wy, ale ja pijąc kupne soki mam ,,syndrom” pragnienia. Wypijając nawet dwie większe literatki, wciąż chce mi się pić. Nie mam takiego problemu pijąc sok zrobiony ze świeżych owoców. Zawsze zastanawiam się co może być w składzie kupnych soków. Jestem świadoma tego, że większość soków, które widnieją na naszym rynku, są przyrządzane z koncentratów, które następnie zostały rozcieńczane i dosładzane, jak również zawierają barwniki i konserwanty. Osobiście jestem za przyrządzaniem własnych soków owocowych czy warzywnych. Minus jest tylko jeden, że później jest trochę mycia ;). Natomiast plusów jest ,,tysiące”, bo świeży sok to samo zdrowie i żaden sok z kartonu go nie zastąpi. Pamiętajmy, że dobrze jest wypić go zaraz po zrobieniu, gdyż wtedy zawiera on najwięcej cennych i odżywczych substancji dla naszego organizmu: witaminy, minerały, błonnik, enzymy, białka, węglowodany i inne związki roślinne.

Świeży sok można przechowywać w lodówce, ale nie za długo, maksymalnie kilka dni, nie sprawdzałam !, ponieważ u mnie znika błyskawicznie ;). Dziś zrobiłam z marchewki i pomarańczy, polecam jest naprawdę pyszny.

Dobór owoców należy do was, na co macie w danej chwili ochotę. Na pewno świeżo zrobiony sok jest o ,,niebo” lepszy niż z półek sklepowych.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do usłyszenia, Justyna :).

 Składniki (u mnie):

  • 6 dużych marchwi
  • 3 większe pomarańcze

Wykonanie:

Pomarańcze i marchew umyć i obrać ze skórek.

Wymienione owoce, przepuściłam przez sokowirówkę i gotowe ;).

Smacznego :)

Miodownik Świąteczny

Miodownik Świąteczny

Witam Wszystkich w Nowym Roku, trochę czasu minęło zanim się zebrałam do kolejnego wpisu. Przygotowanie Świąt wyssało ze mnie całą energię ;), mam nadzieję, że wybaczycie ,,kobiecie, która lada moment spodziewa się dzieciątka” :). Korzystając z okazji, chce Wam złożyć życzenia, by ten Nowy 2014 rok, był dla Was pełen radosnych chwil, optymizmu, zwłaszcza wtedy, kiedy zaczyna go nam brakować, oraz i niezmiennie udanych wypieków ;).

To ciasto było hitem moich Świąt, smakowało nam i to bardzo :). Placuszki są mięciutkie od razu, przełożone masą z kwaśnej śmietany, daje niesamowity efekt smakowy. Dla mnie było to cudowne połączenie, do którego chętnie się wraca. Przepis zaczerpnęłam z blogu Słodka pasja, cytuję całość za autorką. Ulu jeśli tu zaglądasz, to wracaj do blogowania, tęsknię za nowymi przepisami z Twojej strony, jak zawsze pyszne.

Pozdrawiam Wszystkich, którzy zaglądają na mojego bloga i życzę udanego weekendu, Justyna :).

Składniki na ciasto:

 

  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 100 g masła
  • 4 łyżki miodu
  • 2.5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki sody

Składniki na krem:

  • 800 ml kwaśnej śmietany 18%
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 opakowania cukru waniliowego
  • 2 op. śmietana fix (dodałam od siebie)

Dodatkowo:

  • ok. 6 maślanych herbatników, które pokruszyłam na wierzch ciasta

Wykonanie:

Całe jajka zmiksować z cukrem na puszystą masę dodać miód, masło i dalej ubijać rózgą na parze przez ok. 25 minut. Pod koniec ubijania dodać sodę i mieszać jeszcze przez 5 minut . Do ostudzonej masy dosypać mąkę i wyrobić elastyczne, miękkie ciasto (jeżeli bardzo się klei można dosypać troszkę więcej mąki), podzielić je na 6 części i wałkować cieniutkie okrągłe placki, podsypując mąką. Ja ciasto przekładam na wyjmowany spód od tortownicy o średnicy 28 cm, zwisające boki obcinam i tym sposobem mam wszystkie jednakowej wielkości krążki.

Piec w 1800C przez 5-7 minut do zrumienienia ciasta. Jeszcze ciepłe przekładać na kratkę i zostawić do przestudzenia. Śmietanę ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszysty krem, którym przełożyć ostudzone krążki.

Smacznego :)

Miodownik

Miodownik

Jesienna szarlotka

I zawitała do nas jesień, jedni kochają tę porę roku, a inni pewnie ją nienawidzą ;). Ja zaliczam się do ty pierwszych, staram się dostrzegać w niej wiele pozytywnej energii :). Pierwszy dzień jesieni w Beskidach był zimny i deszczowy, postanowiłam przywitać ją pyszną ciepłą szarlotką, przyprawioną cynamonem, goździkami, imbirem i kardamonem.

Przepis o tyle mi się spodobał, że robi się go „w dwóch etapach”, najpierw ciasto „zagniatamy”, dzielimy na dwie części, jedną dajemy na spód, a do drugiej dolewamy mleko, by nabrało płynnej konsystencji, czy nie brzmi to ciekawie ;)?. A szarlotka jest wyborna, miękka, wilgotna z dużą ilością jabłek, polecam :).

Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, Justyna :).

Składniki:

  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 200 g masła
  • 16 g cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanki mąki pszennej
  • 2 szklanki mąki krupczatki

Ponadto:

  • ok. 1/2 szklanki mleka
  • bułka tarta

Masa jabłkowa:

  • 2 kg jabłek
  • 2 łyżki masła
  • 1 cytryna
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej (jeśli jabłka mają mniej soku to można dać mniej)
  • cukier do smaku
  • przyprawy do smaku: cynamon, goździki, imbir, kardamon

Wykonanie:

Masa jabłkowa:

Jabłka obrać ze skórki i zetrzeć na grubej tarce.

W rondelku rozgrzać masło, przełożyć jabłka, dusić. W między czasie dodać cukier, przyprawy, należy dobrać do swojego smaku. Na koniec mąkę ziemniaczaną, pamiętajmy, aby jabłek za bardzo nie rozgotować ;). Masę ostudzić.

Ciasto:

Jajka utrzeć z cukrem na białą masę, dodać miękkie masło, utrzeć z masą jajeczną, na koniec dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części.

Jedną część ciasta wyłożyć dno blaszki 24cm x 35cm. Ciasto jest dość plastyczne, lekko je obsypałam mąką, rozpłaszczyłam dłonią na blacie, przeniosłam na blaszkę i tam je dłońmi rozłożyłam po całości.

Następnie posypać spód garstką bułki tartej, wyłożyć przygotowaną masę jabłkową.

Drugą część ciasta, przełożyć do miski i porcjami dolewać mleko (temperatura pokojowa), miksować, ciasto ma mieć konsystencję gęściejszą niż na naleśniki. Rozłożyć porcjami po jabłkach i następnie łyżką wyrównać powierzchnię, całość ma być przykryta.

Piec w 180 st. C góra/dół, ok 50 minut.

Po wystudzeniu można posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)

Zapiekane jabłka z powidłami śliwkowymi

Zapiekane jabłka

Na zimne popołudnia, polecam Wam zapiekane jabłka na ciepło. Smakują obłędnie, może nie prezentują się po królewsku, ale smak jest magiczny. We wnętrzu, każdej połówki, kryje się przepyszne powidła śliwkowe, które przełamują wspaniale smak jabłek. Dodatkowo otulone w cytrynowym cieście to już poezja kulinarna :).

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu, Justyna :).

Składniki na ciasto:

  • 2 żółtka
  • 2 jajka
  • 200 g masła
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki cukru
  • 1/2 skórki z cytryny
  • sok z połowy cytryny

Składniki na sos jabłkowy:

  • 3 – 4 duże jabłka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki masła
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • sok z połowy cytryny
  • odrobina wody

Ponadto:

  • ok. 3 dużych jabłek
  • parę łyżeczek powideł śliwkowych (u mnie własnej roboty)

Wykonanie:

Ciasto: z podanych składników zagnieść dobrze ciasto (zimne masło starłam do mąki na tarce, skórkę z cytryny, również tarłam na drobnych oczkach), włożyć do lodówki na godzinę, lub do zamrażalki na ok. pół godziny.

Jabłka obrać ze skórki, przekroić na pół, wydrążyć środki, zostawiając lekki dołek. Do każdego dołka dawałem pełną łyżeczkę powideł śliwkowych.

Sos: jabłka obrać pokroić w mniejsze kawałki, przełożyć do rondelka, dodać masło, cukier, sok z cytryny, kilka łyżek wody, cynamon, dusić pod przykryciem, aż jabłka zrobią się miękkie.

Ciasto rozwałkować nie za grubo, ani za cienko ;), położyć jabłko na ciasto, powidłami w dół, ciasto obkroić, zostawiając tyle, by bokami dobrze oblepić cały owoc, nakłuć z góry widelcem.

Na blaszkę, w której będziemy zapiekać wykładamy nasz sos jabłkowy, na niego układamy nasze zawinięte połówki jabłek (zawijałam ciasto do góry i tak je układałam, czyli powidłami w dół).

Piec w 180 st C ok. 40 minut, do zrumienienia. Podałam na ciepło.

Smacznego :)

Sałatka z marynowaną dynią

Sałatka z dynią

Postanowiłam wrzucić przepis na sałatkę z dodatkiem dyni, którą ostatnio robiłam. Jest prosta wykonaniu, a efekt smakowy naprawdę ,,palce lizać”. Użyłam dynię własnej roboty, nie wiem, czy można kupić dynię w kwaśnej zalewie. Jeśli jesteście ciekawi przepisu na zalewę musztardową, to dajce znać w komentarzach :). Jakbym opisała jej smak ?, to ,,słodkie” ziemniaki, jajka, pora, przełamane kwaśnym musztardowym smakiem dyni, która nadaje temperament całemu zestawieniu. Podałam sałatkę do obiadu z pieczonym kurczakiem, serdecznie polecam :).

Ps. U nas dziś naprawdę wieje chłodem, aż nosi mnie, by wyczarować ciepłą drożdżówkę, pozdrawiam Was bardzo serdecznie, Justyna :).

Składniki:

  • 3 duże ziemniaki
  • 3 jajka
  • 1/2 l słoik marynowanej dyni w zalewie musztardowej (własnej roboty)
  • 1 pora (część ta bardziej biała)
  • 2 łyżeczki miodowej musztardy
  • ok. 2 pełnych łyżek majonezu (ew. wedle uznania)
  • przyprawy: sól, pieprz

Wykonanie:

Jajka ugotować na twardo.

Ziemniaki ugotować w mundurkach, ostudzić i obrać ze skórki.

Porę drobno pokroić i wrzucić do osolonej wrzącej wody, sparzyć ok. 3 minut, odcedzić.

Dynię starłam na tarce o małych oczkach.

Do miski wsypać dynię, sparzoną porę, pokrojone w kostkę ziemniaki, pokrojone jajka (wielkość wedle uznania), dodać musztardę, majonez i wszystko doprawić do smaku.

Smacznego :)

Faszerowane muszelki … wytrawnie :)

Faszerowane muszelki

Fantastyczny a zarazem przepyszny pomysł, co zrobić z gotowanym mięsem np. z rosołu. U mnie zalegała duża porcja z indyka, którą postanowiłam wykorzystać do obiadu na kolejny dzień ;). Myślę, że nie muszę zachwalać tego typu zapiekanek, są one dość popularne w sieci i pewnie nic dla Was odkrywczego ;). Przepis wart przypomnienia i zachęcenia do jego przygotowania, mi zajęło jedną godzinę, więc nie było tak źle :). Polecam i życzę smacznego :).

Ps. Czy u was również taki deszczowy i zimny dzień ? Chyba zaraz zrobię sobie gorącą czekoladę ;), buziaki i do następnego wpisu :).

 Składniki:

  • 1 duże opakowanie makaronu (duże muszle)
  • 400 g ugotowanego indyka
  • 300 g pieczarek
  • 1 cebula
  • duży pęczek zielonej pietruszki

Składniki na sos (u mnie):

  • 7 dużych pomidorów
  • 100 g serka topionego (np. gołda)
  • 1/4 szklanki wody
  • przyprawy do smaku: sól, pieprz, ew. vegeta
  • kilka łyżek oliwy z oliwek

Ponadto:

  • ok. 250 g żółtego sera do posypania
  • ok. 4 łyżki masła (do podsmażania pieczarek)

Wykonanie:

Makaron ugotować al dente, dałam go do osolonej, gotującej się wody na ok. 6 minut. Uwaga ma być delikatnie twardy !. Zahartowałam przez chwilę w zimnej wodzie, odcedziłam.

Mięso miałam ugotowane z rosołu. Po ostygnięciu należy je zmielić.

Pieczarki umyć, zetrzeć na tarce o grubych oczkach i podsmażyć na masełku do odparowania soków, można lekko posolić.. Cebulę również starłam na grubych oczkach i dodałam do pieczarek pod koniec ich smażenia. Na sam koniec wmieszałam zmielone mięsko, dodałam przyprawy do smaku, sól, pieprz, ew. vegeta. Jeśli farsz jest za suchy, można dodać jeszcze odrobinę masła. Na koniec wmieszałam posiekaną natkę pietruszki.

Sos:

Pomidory sparzyłam i obrałam ze skórki, następnie dałam do rondelka z oliwą z oliwek (parę łyżek ok. 3) oraz wodę. Smażyłam do momentu kiedy pomidory się ładnie rozleciały, na koniec i tak je potraktowałam blenderem ;), następnie dodałam pokruszony serek, przyprawy (sól, pieprz) i całość smażyłam do chwili, kiedy uzyskałam lekko gęstawą konsystencję (ten sos jeszcze zgęstnieje w piekarniku).

Następnie faszerowałam muszelki farszem, układałam je jeden obok drugiego w rondelku (może być naczynie żaroodporne), polałam sosem, posypałam startym serem i zapiekłam w piekarniku nagrzanym góra dół na 180 st. C, ok. 25 minut.

Smacznego :)

Pieczeń rzymska z dodatkiem kaszy manny

Rolada rzymska

Mój sposób na pieczeń z mięsa mielonego, polega na tym, że dodaję kaszę mannę, którą tak naprawdę nie czuć ;). Pełni jednak pewne zadanie, wpija mi nadmiar soków, wydzielanych w trakcie pieczenia, na pewno jest ich o wiele mniej. Smak to przede wszystkim dobrej jakości mięso i ulubione przyprawy, myślę, że to cały sekret dobrej pieczeni. Jajka to dodatek, bardziej wizualny, który można pominąć. U nas taka pieczeń sprawdza się nie tylko na obiad, ale też na zimno do kanapek. Pieczeń piekłam w dwóch blaszkach, ponieważ mąż zakupił dość dużą porcję mięsa ;), można oczywiście piec z mniejszej ilości. Ja jedną blaszkę, tą bez dodatku jajka zamroziłam, na inną okazję. I jeszcze jedno, dodałam dużą ilość papryki słodkiej, ponieważ uwielbiam jej smak w mięsie, zresztą dobór przypraw to rzecz gustu ;).

Pozdrawiam i do usłyszenia :).

Składniki:

  • ok. 1.5 kg mięsa mielonego (u mnie wieprzowe)
  • 3 kajzerki
  • 2 jajka
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki papryki słodkiej
  • garść ziół prowansalskich
  • garść majeranku

Ponadto:

  • kilka łyżek masła
  • 6 jajek (ilość zależy od długości blaszki, można pominąć)

Wykonanie:

Jajka ugotować na twardo.

Do zmielonego mięsa, ścieram na tarce o grubych oczkach cebulę i czosnek (mniejsze oczka tarki). Dodaję kajzerki (wcześniej namoczone wodzie i dobrze odciśnięte). Mieszam, dodaję przyprawy, dwa jajka, wymieszam i wsypuję kaszę manę, całość dobrze ze sobą połączyć.

Zanim farsz włożę do blaszki, biorę odrobinę, tworząc kulkę i smażę na patelni. W ten sposób wiem, czy farsz jest dobrze przyprawiony, jeśli czegoś mi w nim brakuje, dokładam przypraw (nie lubię próbować surowego mięsa).

U mnie było dwie blaszki o długościach 35 cm i 20 cm, do większej włożyłam część farszu ok. połowy, zrobiłam dołek i ułożyłam obrane jajka, czubki z obu stron przycięłam, by lepiej się stykały. Następnie przykryłam mięsem. Do mniejszej blaszki dałam mięso które mi zostało bez jajek. Całość w obu blaszkach wygładziłam wilgotną łyżką (namoczoną wodzie) i pocięłam kawałki masła na górę.

Piec ok. 1 godziny w 180 st C, funkcja w piekarniku góra – dół.

Po upieczeniu odlać nadmiar wytopionego tłuszczu i pozostawić do ostygnięcia.

Smacznego :)

Ciasto Łaciate

Ciasto Łaciate

Piękne efektowne ciasto, które prześlicznie prezentuje się na paterze, ale również zachwyca swoim smakiem. Ciasto ciemne i białe tworzy ciekawy łaciaty wzór, a masa serowa, dodaje ciastu dodatkowego wyjątkowego smaku. Całość wieńczy czekolada w dwóch kolorach. Gorąco Wam polecam do wypróbowania, nie ma w tym wypieku nic skomplikowanego, a bardzo nam smakowało :). Przepis pochodzi od przemiłej blogerki Marioli, która piecze wspaniałe ciasta, cytuję recepturę z jej bloga Domowe ciasta i obiady.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających, Justyna ;).

 Składniki na ciasto jasne:

  • 6 białek
  • 200 g cukru
  • 50 g mąki pszennej
  • 150 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka octu
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy stopniowo cukier- ubijamy na sztywną bezę. Następnie dodajemy stopniowo pozostałe składniki i lekko, ale dokładnie mieszamy.

 Składniki na ciasto ciemne:

  • 6 jaj
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier i miksujemy na bezę. Następnie dodajemy żółtka i mieszamy. Na koniec dodajemy mąkę pszenną, przesianą z kakao i proszkiem do pieczenia, delikatnie, ale dokładnie mieszamy.

 Składniki na masę z sera gotowanego:

  • 1 kg sera białego (zmielonego)
  • 1 szklanka cukru (ew. do smaku dodać więcej)
  • 6 żółtek
  • 3 łyżeczki czubate mąki ziemniaczanej (dałam 3 łyżki)
  • cukier waniliowy
  • 1/2 szklanki mleka
  • 200 g masła lub margaryny

Ser, masło, cukier, żółtka (ja żółtka dodaję na końcu, zmiksowane z mąką i mlekiem) wkładamy do dużego garnka, podgrzewać, aż wszystkie składniki się rozpuszczą.
?Mąkę rozpuszczamy w mleku i wlewamy do gotującej się masy serowej, gotować kilka minut całość, aż masa zgęstnieje.

 Ponadto do dekoracji:

  • czekolada deserowa
  • 3/4 czekolady mlecznej
  • mleko do roztapiania czekolady (wlewałam po ok. 30 ml, lub dolewałam na wyczucie)
  • biała czekolada

Rozpuściłam obie ciemne czekolady (deserową i mleczną) w kąpieli wodnej, wylałam na ciasto, już lekko odparowaną. Osobno rozpuściłam białą, nakładałam ją ,,kępkami ” po cieście i mieszałam z ciemna za pomocom wykałaczki, robić wzory.

 Wykonanie:

Ciasto piekłam w blaszce o wymiarach 24 x 35 cm, wyłożone papierem do pieczenia. Najpierw wykładamy ciasto ciemne po łyżce, obok białe i tak na przemian. Następnie na ciasto białe kładziemy łyżkę ciemnego, a na ciemne białe. Wierzch lekko wyrównujemy łyżką i pieczemy w piekarniku ok. 45 minut (u mnie 35 minut), w 180 st C do suchego patyczka.

Jak ciasto przestygnie, przekroić na trzy blaty. Na spód ciasta wlewamy połowę ciepłej masy serowej (szybko tężeje, najlepiej robić zaraz po jej ugotowaniu), kolejna warstwa ciasta, masa serowa, ciasto i dekoracja wedle uznania.

Smacznego: )

Cranberry Noel ciastka z żurawiną

Cranberry Noel – ciastka z żurawiną

Nie będę się rozpisywać na ich temat, napiszę krótko ;). Ciastka są przepyszne, uwielbiam żurawinę i orzechy, mogłabym je jeść garściami :))). Jeśli je nie próbowaliście, radzę to zrobić !:). Przepis zaczerpnęłam z blogu Słodki blog.

Ściskam mocno i do usłyszenia … Justyna :).

Składniki:

  • 225g miękkiego masła
  • 1/2 szklanki cukru (dałam puder, jeśli chcecie słodsze to można dać ok. 3/4 szklanki)
  • 2 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2,5 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich

Dodatkowo:

  • 100 g wiórków kokosowych do obtaczania

Wykonanie:

Ubić masło z cukrem na jasną, puszysta masę. Dodać mleko, wanilię i sól. Zmiksować razem. Stopniowo
dodawać mąkę i dokładnie wymieszać. Orzechy grubo posiekać i razem z żurawiną wmieszać do ciasta.
Uformować dwa wałki o długości około 30cm. Oba posmarować wodą i obtoczyć w wiórkach kokosowych.
Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez co najmniej dwie godziny (u mnie całą noc).

Po tym czasie pokroić wałki na plastry o grubości 4mm.Gotowe ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 200°C (piekłam na 180 st. C) przez ok. 10 -12 minut. Brzegi ciasteczek powinny być zarumienione.

* Zwijałam ciasto wałeczki, ale cieniej, by wyszły mi drobniejsze ciasteczka, ilość ok. 100.

Smacznego :)