Pączki ( przepis III )

Pączki

Pączki moim zdaniem są genialne, piekłam je dwa dni pod rząd i ,,tankowałam swoje kalorie” ;))), tak bardzo mi smakowały. Niestety nie miałam okazji upiec je w tłusty czwartek, więc padło na miniony weekend. Mają bardzo delikatne wnętrze, nie wpijają tłuszczu (ale tu należy pamiętać o właściwej temperaturze smażenia), dla mnie to numer jeden na dziś. Przepis podała mi moja koleżanka Ela, za który bardzo dziękuję :-). Gorąco Wam polecam !:-).

Ps. Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :-).

 Składniki:

  • 6 żółtek
  • 10 dag drożdży
  • 2 szklanki mleka
  • ½ szklanki cukru
  • ½ szklanki oleju (dałam 1/4)
  • 1/2 kostki roztopionej margaryny
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 2 szklanki mąki krupczatki
  • kieliszek spirytusu (można dać mniej)
  • szczypta soli

Ponadto:

  • olej do smażenia
  • konfitura
  • cukier puder do posypania lub lukier do polania

Wykonanie:

Na początek radzę zrobić rozczyn, tradycyjnie: (drożdże + 1 łyżeczka cukru + u mnie 2 szklanki letniego mleka), robię rozczyn na całym mleku podanym w przepisie, nie rozdrabniam się na 1/2 szklanki mleka ;), odstawić na jakieś 15 minut.

Pamiętać by wszystkie składniki miały temperaturę pokojową ! :-).

Co do mąki to obie pszenną i krupczatkę najpierw przesiałam przez sito do jednego naczynia. A dodając mąkę do ciasta uważałam z ilością, chciałam, żeby ciasto pozostało dość luźne, na sam koniec oprószyłam mąką (ciasto wtedy już nie kleiło mi się do rąk) i już nie zagniatałam. Z podanej ilości mąki, zostało mi 1/2 szklanki, której już nie dałam.

Następnie żółtka, cukier zmiksować mikserem na biały puch. Dodać wyrośnięte mleko z drożdżami, sól, spirytus, olej, zmiksować wszystko razem, żeby składniki się połączyły, stopniowo dodawać mąkę, chwile miksować, następnie pozostałą część mąki, wyrabiać ręcznie, na koniec wlać roztopioną margarynę, wyrobić z całością ciasta, przez ok. 10 – 15 minut. Uformować kulę i pozostawić na ok. 30 minut. Po tym czasie z ciasta uformować okrągłe pączki (mi wyszło 20 sztuk), ułożyć na stolnicy, przykryć serwetką i jeszcze raz dać im wyrosnąć, na ok. 20 minut.

Smażyć w temp. 175 C, w głębokim oleju. Uwaga zbyt niska temperatura oleju powoduje, że pączki będą wpijały tłuszcz, a zbyt wysoka to zaczną się szybko przypalać a środek może okazać się surowy. Osobiście pomagam sobie termometrem cukierniczym. Podczas smażenia po wrzuceniu ciasta do oleju przykrywam garnek pokrywką, ale tylko na początku. Po obróceniu już nie, w ten sposób pączek nabiera charakterystycznej jasnej obwódki (uważa się to za mit, ale i tak przykrywam ;)). Nadziewam pączek po usmażeniu, szprycą do dekoracji ciast, która ma w zestawie dość długą końcówkę.

Smacznego :-)

Pączki

Pączki

Pączki

Pączki

Komentarzy: 21

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *